Ostatnio opowiadałam moim koleżankom o tym jak sobie stawiam cele i padło wtedy wiele pytań:

  • jak to robić
  • czy jest jakiś schemat
  • czy jest dobry czas
  • czy powinniśmy sprawdzać co się udało zrobić?

Z pewnością każdy z Was – o ile stawia sobie cele  – ma swoje dobre praktyki.

A jak robię to ja?

Zazwyczaj pod koniec roku znajduję czas na takie ćwiczenie – ponieważ przekonałam się na własnej skórze jak dobrze się to sprawdza. Już 12 lat temu zaczynałam od prostej listy zapisanej 31 grudnia, którą po roku odkrywałam w starym kalendarzu lub notatniku – i ze zdumieniem stwierdzałam, że większość tematów zostało zrealizowanych lub jest na dobrej drodze 🙂

Mój następny etap to wykorzystywanie zdjęć lub rysunków oraz tablicy złożonej z 9 obszarów.

Ale zanim o obszarach – to może jak się do tego zabieram.

Zaczynam od przegladania moich ulubionych gazet (Charaktery, Zwierciadło) – wycinam takie zdjęcia czy grafiki, które najbardziej mi odpowiadają w każdym szczególe (tutaj trzeba uważać na całość obrazu i jego wydźwięk energetyczny, kierunek w który patrza osoby, kolorystykę, symbolikę). Te zdjęcia czy obrazki, a czasem odręczne rysunki przybliżają moje marzenia i plany. Właściwie już sam proces wybierania odpowiednich elementów przygotowuje mnie do następnej części zadania.

Później na dużej kolorowej planszy zaznaczam pola jak na obrazku obok i dopisuję ich tytuły. To pozwala mi „ogarnąć” większość ważnych dla mnie obszarów.

To trochę tak jak teoria Covey’a First Things First – czyli pierwsze ma być to co najważniejsze, aby nie rozmienić sie na drobne i nie zmarnować energii na rzeczy i sprawy, które nie są istotne.

Gdy 3 lata temu znalazłam ten rysunek z dziewięcioma obszarami to było coś co pomogło mi dodać strukturę do mojego planowania.

 

 

 

Zdarzało się, że takie wycinanie obrazków robiłyśmy wspólnie ze znajomymi, ale nie sprawdzałam jakie były ich następne kroki i czy coś z tych planów udalo im się zrealizować.

 Teraz, żeby to dobrze przekazać postanowiłam zebrać kilka obrazów, które chociaż częściowo ilustrują mój plan i dodać do nich opis, zeby przybliżyć cała teorię.

A więc mamy tutaj pola:

  • podróże – obrazek walizki, ale w mojej rzeczywistości wklejam pocztówkę/nazwę kraju do którego chcę się wybrać;
  • pozycja społeczna –  u mnie symbol działalności charytatywnej, u Ciebie może być wizualizacja planów związanych z działalnością społeczną czy polityczną – może symbol organizacji do której planujesz należeć;
  • nauka i rozwój – u mnie Code Academy – portal na którym uczę się programować – ale będę doprecyzowywać ten cel określając język programowania i stopien zaawansowania jaki chcę osiągnąć w tym roku;
  • dzieci – u mnie wizja szczęsliwych związków moich dzieci oraz ich radości życia i spełniania się;
  • ja – ten obrazek mówi sam za siebie 🙂

itd – a reszt, czyli jak to uzupełnisz na 2017 lub 2018 zależy od Ciebie

Przyjemnie jest czasami spojrzeć na ten plan i ucieszyć się z tego co już zrobiliśmy, a inne tematy potraktować zgodnie z intuicją – część przesunąć , a część odrzucić – bo może to tylko nasze ego dyktowało nam coś do czego nie jesteśmy przekonani.

Czy Ty masz już swoje podejście do planów? Masz może jakieś sprawdzone metody, którymi chcesz się podzielić? Jeżeli tak to bardzo będę wdzięczna za komentarz. Zauważyłam, że rośnie liczba odwiedzających – ale nie mamy jeszcze interakcji – stąd prośba o komentarz, że jesteście 🙂 DZIĘKUJĘ!

Cele jak je stawiać – moja propozycja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *